Biblia
czytaj przekłady wyszukiwarka opisy przekładów
system zakładek
publiczne zakładki
system Stronga
interlinia konkordancja
komentarze
1Kor Pierwszy List do Koryntian
artykuły pytania i odpowiedzi blog ucznia Chrystusa książki
lista polecanych E.B. Kościół Pielgrzym D.H. Psychologia i kościół D.H. Inwazja okultyzmu D.H. Zwiedzione chrześcijaństwo
Apologetyka Biblijna
o autorze o platformie kontakt mapa platformy rejestracja

Zakładka [5] Gal: Rozdział 3

  • [5] Gal: Rozdział 3

Kamil Chmielowski

Opis zakładki:Aby dowieść wyższości wiary nad prawem, Paweł w swoim wywodzie odwołał się do autorytetu Pisma i przykładu Abrahama, który został uznany za sprawiedliwego przez Boga na długo przed nadaniem prawa synajskiego – wyłącznie na podstawie swojego zaufania Bogu. Prawdziwymi synami i dziedzicami Abrahama nie są więc ci, którzy legitymują się pochodzeniem i obrzezaniem, ale ci, którzy dzielą z nim tę samą wiarę. Prawo nie przyniosło usprawiedliwienia, lecz obnażyło ludzką grzeszność, ściągając na człowieka przekleństwo wynikające z jego nieprzestrzegania. Z tego impasu wykupił ludzkość Chrystus, stając się na krzyżu przekleństwem za każdego, aby obiecane Abrahamowi błogosławieństwo mogło stać się udziałem wszystkich narodów.

Tekst
(1) O głupi Galaci! Któż was omamił, abyście nie byli posłuszni prawdzie, was, przed których oczami został wymalowany Jezus Chrystus i wśród których został ukrzyżowany? (2) Tego tylko chciałbym się od was dowiedzieć: Czy przez uczynki prawa otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie wiary? (3) Tak głupi jesteście? Rozpoczęliście duchem, a teraz kończycie ciałem? (4) Tak wiele cierpieliście na próżno, jeśli rzeczywiście na próżno? (5) Ten więc, który udziela wam Ducha i czyni cuda wśród was, czyni to przez uczynki prawa czy przez słuchanie wiary?
Komentarz: Druga część wywodu Paweł rozpoczyna od retorycznego pytania skierowanego do wierzących z Galacji: ”W którym momencie otrzymaliście Ducha Świętego”?

Skoro Galaci nie byli (jeszcze) obrzezani a jednak otrzymali Ducha Świętego i stali się dziećmi Bożymi to tak postawione pytanie miało pobudzić ich do refleksji: Czego w zasadzie szukacie w obrzezaniu i prawie?
(6) Tak jak Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość. (7) Wiedzcie zatem, że ci, którzy są z wiary, ci są synami Abrahama. (8) A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary będzie usprawiedliwiał pogan, wcześniej ogłosiło ewangelię Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. (9) Tak więc ci, którzy są z wiary, dostępują błogosławieństwa wraz z wierzącym Abrahamem.
Odnośniki: ;
Komentarz: Po zadaniu pytania, apostoł sięgnął po argumenty z Pisma. Przywołał historię Abrahama, odniósł się tym samym do początków wiary (Rdz.15,1-6). To Bóg wyszedł z inicjatywą względem Abrama, do którego doszło słowo Boże w widzeniu. PAN obiecał mu potomstwo liczne jak gwiazdy a Abram uwierzył. To nie on prosił Boga, to Bóg okazał mu łaskę, której Abram nie mógł w żaden sposób przewidzieć. Abram nie był uczestnikiem wydarzeń pod Synajem. Bóg nie zawarł z nim przymierza mającego narodowy charakter, nie wszedł do ziemi obiecanej ani też nie żył pod Bożym prawem. Był usprawiedliwionym pielgrzymem idącym tam, gdzie kierował go Bóg, który okazał mu łaskę w sposób, którego się nie spodziewał. Abraham jest ojcem wiary dla każdego kierującego się jego śladami. Galacjanie zaczęli swoją pielgrzymkę w wierze uczestnicząc w błogosławieństwie danego Abrahamowi, mimo, że nie był ich cielesnym ojcem. Izraelici, którzy oczekiwali zbawienia jako dziedzice obietnic danych ojcom są zdecydowanie inną kategorią osób. Nie uważali się za pielgrzymów, dla których łaska była zaskakującym wynikiem Bożego miłosierdzia lecz postrzegali się jako potomstwo Abrahama i umiłowane od wieków dziedzictwo Pańskie. Jako wybrani przez PANA oczekiwali spełnienia Bożych obietnic. Cały Izrael miał być wiecznie zbawiony przez Boga. Wierzący Żydzi, którzy głosili obrzezanie, uwierzyli w Chrystusa ale źródło ich usprawiedliwienia nie postrzegali jako łaskę okazaną wszystkim narodom, lecz wypełnienie się obietnic danych Izraelowi. Przy takim sposobie myślenia trzeba było zostać członkiem narodu, żeby z tego skorzystać.
(10) Na wszystkich bowiem, którzy są z uczynków prawa, ciąży przekleństwo, bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w wypełnianiu wszystkiego, co jest napisane w księdze Prawa. (11) A że przez prawo nikt nie jest usprawiedliwiony przed Bogiem, jest oczywiste, bo: Sprawiedliwy będzie żył z wiary. (12) Prawo zaś nie jest z wiary, lecz: Człowiek, który je wypełnia, przez nie będzie żył. (13) Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa, stając się za nas przekleństwem (bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie); (14) Aby błogosławieństwo Abrahama w Chrystusie Jezusie przeszło na pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obietnicę Ducha.
Odnośniki: ; ; ; ;
Komentarz: „Ci którzy są z uczynków prawa” to w ramach listu i nomenklatury Pawła – Izraelici. Absurdalnym byłoby myślenie, że każdy Żyd, bez wyjątku, opierał swoje zbawienie na samym sobie (własnych uczynkach) a nie Bogu. Natomiast każdy Żyd był związany przymierzem i prawem ale równocześnie, był również uprawnionym dziedzicem obietnic powierzonych narodowi wybranemu. Stwierdzenie samo w sobie byłoby niegramatyczne, gdyby go właściwie nie zinterpretować. Zachodnie chrześcijaństwo widzi tutaj najczęściej ludzi, którzy wcale nie są lub nie muszą być Żydami, a swoje zbawienie opierają na własnych dobrych uczynkach. Taka interpretacja zupełnie wyrywa wywód apostoła z jego kontekstu. Pomija lub nawet zapomina o tożsamości przybyszów z Judei, którzy nauczali wierzących w Galacji gojów o konieczności obrzezania. W takim kontekście niezrozumiałym staje się wspomniane przez Pawła przekleństwo (Pwt.11,26-28; Pwt.27,26).

Przekleństwo było związane z podleganiem człowieka pod warunki przymierza zawartego na Synaju i przepisy prawa danego Izraelitom przez Boga. Zgodnie z przymierzem (Pwt.11,26-28), PAN błogosławił Żyda, gdy był mu posłuszny i wierny (Kpł.18,5), a przeklinał i karał, gdy łamał lub lekcewarzył zawartą umowę (Pwt. 27,26). Co istotne, błogosławieństwo i przekleństwo dotyczyło spraw tego świata, nie mówiło nic na temat tego, co wieczne. Wypełnianie prawa nie było samo w sobie obietnicą wiecznego usprawiedliwienia.

Interpretacja, że samo przestrzeganie prawa miałoby prowadzić człowieka do usprawiedliwienia nie ma praktycznie żadnego twardego umocowania w Torze i szerzej w Piśmie. Zbawienie było obiecane Izraelowi, a skoro stanowiło obietnicę, było przejawem Bożej łaski. Izrael nie miał „pracować” na zbawienie, lecz oczekiwać zbawienia. „Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa, stając się za nas przekleństwem” – tutaj Paweł zmienił narrację, aby pokazać inną formę przekleństwa. W przytoczonym fragmencie wykupienie nie odnosi się do przekleństwo łamania prawa. Apostoł przytoczył ogólne stwierdzenie odnoszące się do przekleństwa śmierci człowieka (Pwt.21,23). Skoro Galacjanie nie byli pod prawem z Synaju to nie dotyczyło ich przekleństwo złamania prawa tego przymierza. Ciążyło na nich jednak inne przekleństwo – grzechu. Chrystus z powodu naszych grzechów został ukrzyżowany – stał się przekleństwem. Grzeszni ludzie zasługiwali na śmierć (w wymowie apostoła Pawła: na przekleństwo) ale zostali odkupieni. Chrystus wykupił z przekleństwa tych, którzy pod nie podlegali, a dotyczyło ono wszystkich ludzi, nie wyłącznie Żydów. Poprzez zwycięstwo Chrystusa, obietnica błogosławieństwa wszystkich narodów w Abrahamie nabrała mocy.
(15) Bracia, mówię po ludzku: Przecież nawet zatwierdzonego testamentu człowieka nikt nie obala ani do niego nic nie dodaje. (16) Otóż Abrahamowi i jego potomkowi zostały dane obietnice. Nie mówi: I jego potomkom, jak o wielu, ale jak o jednym: I twemu potomkowi, którym jest Chrystus. (17) To zaś mówię: Przymierza zatwierdzonego przedtem przez Boga względem Chrystusa nie znosi prawo, które powstało czterysta trzydzieści lat później, tak aby unieważnić obietnicę. (18) Jeśli bowiem dziedzictwo jest z prawa, to już nie z obietnicy. Lecz Bóg darował je Abrahamowi przez obietnicę.
Odnośniki: ; ; ;
Strong:
Komentarz: W Księdze Rodzaju hebrajskie słowo zera (nasienie/potomek) jest rzeczownikiem zbiorowym – naturalnie może oznaczać zarówno jednego syna, jak i cały naród (tak jak polskie słowo „potomstwo”). Paweł jednak, będący świetnie wykształconym faryzeuszem, wykorzystał gramatyczną formę liczby pojedynczej tego słowa, aby dowieść, że od samego początku Bóg miał na myśli jednego, wyjątkowego potomka, którym był Chrystus.

Obietnica o „potomstwie” (w tekście hebrajskim: zera, czyli „nasienie”) powtarza się w Księdze Rodzaju wielokrotnie podczas kluczowych rozmów Boga z Abrahamem. Sformułowanie, na które powołał się Paweł (w greckim tłumaczeniu Starego Przymierza – Septuagincie – brzmiące dokładnie: „i twemu potomkowi” / „i potomstwu twojemu”), pojawia się przede wszystkim w następujących fragmentach: Pierwsza obietnica ziemi, zaraz po przybyciu do Kanaanu: 📜 „I PAN ukazał się Abramowi, i powiedział: Twemu potomstwu dam tę ziemię”. Rdz.12,7 Ponowienie obietnicy po rozstaniu z Lotem: 📜 „Bo całą ziemię, którą widzisz, dam tobie i twemu potomstwu na wieki”. Rdz.13,15 Przymierze przez wszystkie pokolenia w ziemi: 📜 ”(7) I utwierdzę moje przymierze między mną a tobą oraz twoim potomstwem po tobie przez wszystkie pokolenia (...) Dam tobie i twemu potomstwu po tobie ziemię, w której teraz przebywasz (...)” Rdz.17,7-8 Błogosławieństwo wszystkich narodów: 📜„(...) twoje potomstwo odziedziczy bramy swoich nieprzyjaciół. (18) I w twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi, dlatego że posłuchałeś mojego głosu”. Rdz.22,17-18 W języku hebrajskim (zera) oraz w greckiej Septuagincie (sperma) użyto słowa w liczbie pojedynczej (dosłownie: „nasienie”, „nasieniu twemu”). W polskich tłumaczeniach (np. cytowanej Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej i współczesnych przekładach jak Biblia Tysiąclecia czy Biblia Warszawska) używa się dziś zbiorowego słowa „potomstwo”. Biblia Gdańska używa formę „nasienie”, umożliwiając zrozumienie toku argumentacji Pawła. Apostoł w Liście do Galacjan nie powołuje się na obietnice związane z ziemią i przymierzem Izraela z Bogiem lecz do obietnicy błogosławieństwa wobec wszystkich narodów, a zatem Rdz.22,17-18. Paweł wykorzystując fakt, że gramatycznie słowo to ma formę liczby pojedynczej, pokazał, że ostatecznym wykonawcą tej wybranej obietnicy jest jeden konkretny potomek – Chrystus.

Ponadto apostoł wyraźnie podkreśla, że obietnica dana względem Abrahama i wypełniona w Chrystusie została dana kilkaset lat przed przymierzem Boga z Izraelem. Ta konkretna obietnica nie miała dotyczyć całego narodu żydowskiego rozumianego jako wspólnota krwi, opartego na prawie i pochodzeniu, ale miało szerzyć się wobec wszystkich narodów jako dziedzictwo oparte na wierze.
(19) Po co więc prawo? Zostało dodane z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, któremu złożono obietnicę, ustanowione przez aniołów ręką pośrednika. (20) Lecz pośrednik nie jest dla jednego, ale Bóg jest jeden. (21) Czy więc prawo jest przeciwko obietnicom Boga? Nie daj Boże! Gdyby bowiem zostało dane prawo, które mogłoby ożywiać, sprawiedliwość rzeczywiście byłaby z prawa. (22) Lecz Pismo zamknęło wszystko pod grzech, aby obietnica z wiary Jezusa Chrystusa została dana wierzącym. (23) Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy poddani pod straż prawa i trzymani w zamknięciu aż do tej wiary, która potem miała być objawiona. (24) Tak więc prawo było naszym pedagogiem do Chrystusa, abyśmy z wiary byli usprawiedliwieni.
Komentarz: Kontynuując argumentację w typowy dla Żyda sposób (jakby prowadząc dyskusję i domyślając się argumentów drugiej strony), Paweł udzielił odpowiedzi na pytanie, czy wiara Abrahama i dzieło krzyża Chrystusa, w świetle jego słów, unieważniły lub zdeprecjonowały sens nadania prawa na Synaju. Apostoł oczywiście temu zaprzeczył. Powierzenie prawa Izraelitom było Bożą decyzją i nie ma wątpliwości, że Bóg wiedział co ma zrobić. Jeżeli do momentu Chrystusa nie było otwartej drogi wiecznego pojednania się z Bogiem, a Izrael miał cieszyć się ochroną i błogosławieństwem pańskim, otrzymał on prawo a także ołtarz i świątynię, aby móc doraźnie żyć w społeczności z Bogiem aż do przyjścia obiecanego Mesjasza.

Aniołowie w dosłowny sposób oznaczają tych, którzy zostali posłani przez Boga, a postacią pośrednika jest oczywiście Syn Boży, który objawił się w ciele jako Jezus Chrystus (czy też patrząc z żydowskiej strony Jeszua Mesjasz). „Pośrednik nie jest dla jednego”, przez co Paweł wyraźnie pokazał, że pośrednictwo do Boga dotyczy zarówno Żydów jak również innych narodów, ponieważ „Bóg jest jeden” dla wszystkich mieszkańców ziemi.

Prawo nie jest przeciwne obietnicom, lecz stanowi integralny element Bożego planu zbawienia. Było ono ”pedagogiem” do Chrystusa. Miało za zadanie przygotować Izraelitów posłusznych jego nakazom i naukom, aby we właściwym momencie mogli przyjąć obiecanego Mesjasza. Innymi słowy, prawo prowadziło do ”usprawiedliwienia z wiary”.
(25) Lecz gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod pedagogiem. (26) Wszyscy bowiem jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa. (27) Bo wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyodzialiście się w Chrystusa. (28) Nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety; wszyscy bowiem jedno jesteście w Chrystusie Jezusie. (29) A jeśli należycie do Chrystusa, to jesteście potomstwem Abrahama, a zgodnie z obietnicą – dziedzicami.
Odnośniki:
Strong:
Komentarz: W stwierdzeniu „gdy przyszła wiara” Paweł nie chodzi o moment, w którym człowiek przyjmuje ewangelię lecz o moment, gdy Chrystus przyszedł i wypełnił swoją misję. Tak jak w całym liście, chodzi o wiarę Chrystusa i rozpoczęcie ery, w której prawo przestało pełnić rolę nauczyciela prowadzącego do przyjęcia Mesjasza. Dzisiaj głoszona jest ewangelia o zbawieniu, ponieważ wypełniły się proroctwa, a sam Chrystus zmartwychwstał. Nie ma potrzeby oparcia się na zapowiedziach, kiedy można oprzeć się na faktach i wydarzeniach historycznych. Tak więc „wiara” jak i „uczynki prawa” lub „prawo” to dwa różne paradygmaty zbawienia.

📜 „Bo wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyodzialiście się w Chrystusa”. Gal.3,27

Nie stanowi to głównej myśli wywodu ale w przytoczonym fragmencie nie chodzi o zanurzenie człowieka w wodzie. Greckie słowo
baptidzō oznacza ogólne zanurzenie i dopiero doprecyzowanie, że chodzi o zanurzenie w wodzie wskazuje na nakaz przekazany przez Pana Jezusa.
📌 Gdyby chodziło o dosłowne zanurzenie (w wodzie) to Paweł miałby również na myśli dosłowne przyodzianie (nałożenie ubrań). Z punktu widzenia spójności wywodu trzeba tutaj dokonać oceny formy literackiej jaką posłużył się autor. Jeżeli przyodzianie rozumiemy metaforyczne (ponieważ nie sposób odczytać tego tekstu dosłownie) to zanurzenie się również należy rozumieć jako alegorię a nie w sposób dosłowny (na tej samej zasadzie apostoł użył w innym liście sformułowania ”zanurzenie w śmierci Chrystusa”, por. Rz.6,4).
📌 Z punktu widzenia kontekstu wywodu Pawła, apostoł odniósł się do momentu, w którym grzeszny człowiek decyduje się uwierzyć Chrystusowi – jest to moment, w którym człowiek przyodziewa się w Chrystusa. Gdyby jednak rozumieć przytoczony tekst jako moment zanurzenia się zbawionego człowieka w wodzie (posłuszeństwo Jezusowi po uwierzeniu) to prowadziłoby to do ewidentnie błędnych doktrynalnie wniosków, ponieważ wówczas to nie sama wiara, lecz praktyka zanurzenia byłaby okolicznością, w której człowiek „przyodziewa się w Chrystusa”.
wyników na stronę:
10
1 – 6 z 6