Biblia
przekłady biblijne wyszukiwarka publiczne zakładki opisy przekładów
system Stronga
interlinia konkordancja
komentarze
1Kor Pierwszy List do Koryntian
opracowania apologetyka książki
lista polecanych E.B. Kościół Pielgrzym D.H. Psychologia i kościół D.H. Inwazja okultyzmu D.H. Zwiedzione chrześcijaństwo
Apologetyka Biblijna
o autorze o platformie kontakt mapa platformy rejestracja

Zakładka [3] Rz.9: Analiza rozdziału

Kamil Chmielowski

Paweł w ramach rozdziałów 9-11 opisuje historię oraz niewypełnione jeszcze proroctwa dotyczące narodu izraelskiego. Ciągnąc wątek ewangelii, ukazuje rolę, jaką Izrael ma do odegrania w Bożym planie zbawienia świata. Apostoł w swoim wywodzie odpowiada na pytania: 📌 Czy Bóg rzeczywiście wybrał naród Izraela? 📌 Dlaczego Izrael pozostaje istotny w Bożym planie mimo swojego nieposłuszeństwa? 📌 Czy wszyscy członkowie narodu wybranego należą do wybranych Bożych? 📌 A wybiegając w zagadnienia kolejnych rozdziałów: jeśli nie należą, to czy obietnica zbawienia Izraela zawiodła?

Tekst
Komentarz: Skoro aż trzy rozdziały listu poświęcono szczegółowo narodowi izraelskiemu, trudno byłoby w pełni zrozumieć ewangelię bez zrozumienia roli narodu Izraela w Bożym planie. Wyjaśnia to, dlaczego znajomość Pism Starego Przymierza jest tak istotna – zwłaszcza że apostoł Paweł nieustannie odwołuje się do nich w swojej argumentacji, obficie cytując fragmenty Prawa i Proroków, w szczególności proroka Izajasza, który jest nasycony wątkami ewangelicznymi.
(1) Mówię prawdę w Chrystusie, nie kłamię, co mi poświadcza moje sumienie w Duchu Świętym; (2) Że odczuwam wielki smutek i nieustający ból w moim sercu.
Komentarz: Izrael jako naród nie sprostał Bożemu powołaniu i nie rozpoznał swojego Mesjasza. Głęboki smutek Pawła stanowi dowód dwóch kwestii: po pierwsze ukazuje, że Izrael mija się z wolą Bożą; po drugie zaś świadczy o gorącym pragnieniu apostoła, by naród ten zmienił swą postawę – co znajduje przejmujący wyraz w kolejnym zdaniu.
Pragnąłbym bowiem sam być odłączony od Chrystusa za moich braci, za moich krewnych według ciała.
Odnośniki:
Komentarz: Apostoł Paweł wyraźnie nawiązuje do wyjątkowych słów Mojżesza, wypowiedzianych po tym, jak Izrael pod górą Synaj dopuścił się bałwochwalstwa, sporządzając złotego cielca. Mojżesz był wówczas gotowy na wykreślenie z Księgi Życia, byle tylko naród uniknął zagłady. Paweł składa analogiczne świadectwo: deklaruje gotowość odłączenia od Chrystusa dla dobra swoich braci – rodaków według ciała. Wybranie Izraela jawi się jako sprawa o znaczeniu fundamentalnym, skoro w imię jego potwierdzenia zarówno Mojżesz, jak i idący w jego ślady Paweł, skłonni byli poświęcić własne dusze.
Są to Izraelici, do których należy usynowienie, chwała, przymierza, nadanie prawa, służba Boża i obietnice;
Odnośniki: ; ;
Komentarz: Wywód zawarty w dziewiątym rozdziale skupia się na Bożym wybraniu narodu izraelskiego. Apostoł wylicza konkretne elementy potwierdzające Boże wybranie. Ponieważ to właśnie Izrael jako wspólnota stanowi główny punkt odniesienia, kolejne zagadnienia należy interpretować przez pryzmat tego założenia. Szerokim kontekstem listu jest zagadnienie ewangelii, a węższym wybranie Izraela. Fakt, że mowa jest o Izraelu na przestrzeni całych trzech rozdziałów, widać na podstawie początkowych wersetów każdego z nich.
Lecz nie jest możliwe, żeby miało zawieść słowo Boże. Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem.
Komentarz: Słowo Boże nie może zawieść. A zatem również te fragmenty, które przewidziały odstępstwo Izraela pozostają wiążące. Apostoł potwierdza, że nie każdy Izraelita uwierzył w Pana Jezusa i jest to zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami proroków.
(7) Nie wszyscy też przez to, że są potomstwem Abrahama, są dziećmi, ale jest powiedziane: W Izaaku będzie nazwane twoje potomstwo. (8) To znaczy, że nie dzieci ciała są dziećmi Bożymi, lecz dzieci obietnicy są uznane za potomstwo.
Odnośniki: ;
Komentarz: Sedno wywodu Pawła stanowi historyczne uzasadnienie wybrania Izraela oraz wskazanie celu tego powołania. W tym konkretnym fragmencie – osadzonym w kontekście życia Abrahama, Izaaka i Jakuba – terminem "dzieci Boże" nie określa się ogółu wierzących w Chrystusa, lecz odnosi się go do członków narodu Izraela, będących synami obietnicy. Potwierdza to szereg fragmentów, na czele z Księgą Powtórzonego Prawa.
Takie bowiem jest słowo obietnicy: O tym właśnie czasie przyjdę, a Sara będzie miała syna.
Komentarz: Abraham miał wielu synów, najpierw pierworodnego Izmaela, a po nim Izaaka. Bóg wybrał wyłącznie Izaaka, Izmaela pominął (choć był pierwszy).
A nie tylko to, ale i Rebeka, gdy poczęła z jednego mężczyzny, naszego ojca Izaaka;
Komentarz: Podobnie z dwóch synów Izaaka Bóg wybrał Jakuba, pomijając Ezawa. Zatem Bóg nie wybrał wszystkich fizycznych (naturalnych) potomków Abrahama, mimo ich pochodzenia. 💡 W Nowym Przymierzu również występuje koncepcja wybrania. Na zasadzie analogii można, wyprzedzając wywód, wysnuć wniosek, że choć Bóg powołał Izrael jako naród, nie oznacza to automatycznie, iż każdy biologiczny potomek Jakuba jest wybrany w porządku Nowego Przymierza – kluczowym kryterium staje się bowiem wiara w Pana Jezusa, której wielu zabrakło.
Gdy dzieci jeszcze się nie urodziły i nie zrobiły nic dobrego ani złego, aby zgodnie z wybraniem trwało postanowienie Boga, nie z uczynków, ale z tego, który powołuje;
Komentarz: Wybranie Jakuba nie wynikało z jego uczynków, lecz wyszło od tego, który powołuje – czyli samego Boga. Boże postanowienie uprzedzało jakiekolwiek działanie Jakuba, co w pełni ukazuje naturę Bożej łaski. Warto przy tym zaznaczyć, że Jakub występuje w tym kontekście nie tyle jako jednostka, ile jako postać reprezentatywna – głowa całego narodu.
(12) Powiedziano jej, że starszy będzie służył młodszemu; (13) Jak jest napisane: Jakuba umiłowałem, ale Ezawa znienawidziłem.
Odnośniki:
Komentarz: Choć to Ezaw był pierworodnym, a Jakub młodszym synem, Bóg wybrał właśnie młodszego. Swoją wolę wyraził słowami zapowiadającymi, że starszy będzie służył młodszemu. Z przytoczonego fragmentu Księgi Malachiasza wynika, że nie chodziło tu o wybór konkretnych osób, ponieważ nigdy za swojego życia Ezaw nie służył swojemu bratu Jakubowi. Było tak jednak z narodami, które się od nich wywodziły. Edomici służyli Izraelitom. Przywołany przez apostoła Pawła tekst proroka wyraźnie obrazuje wybranie narodem Izraela kosztem narodu Edomu, co potwierdzają słowa. "Ezawa znienawidziłem i wydałem jego góry na spustoszenie (...)".
Cóż więc powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Nie daj Boże!
Komentarz: Izraelici nie kwestionowali faktu, że Bóg pominął Edomitów; przyjmowali zatem do wiadomości, że Boże wybranie nie objęło wszystkich naturalnych potomków Abrahama. Problem pojawił się jednak w kontekście Nowego Przymierza. Żydzi żyli w przekonaniu, że tym razem sytuacja będzie wyglądać inaczej i prawo do udziału w obietnicach Mesjasza zyskają bez wyjątku wszyscy biologiczni spadkobiercy Jakuba. Każdy inny scenariusz mogli postrzegać jako przejaw niesprawiedliwości. Rzeczywistość zweryfikowała te oczekiwania: samo pochodzenie etniczne okazało się niewystarczające, gdyż w Nowym Przymierzu Bóg kieruje swój wzrok przede wszystkim na serce człowieka i jego wiarę.
Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.
Komentarz: Aby w pełni zrozumieć pierwotny kontekst słów, które Bóg skierował do Mojżesza w 33. rozdziale Księgi Wyjścia, należy przeanalizować wydarzenia opisane rozdział wcześniej.
Teraz jednak przebacz ich grzech, a jeśli nie, wymaż mnie, proszę, z twojej księgi, którą napisałeś.
Odnośniki: ; ;
Komentarz: Izrael zgrzeszył, sporządzając złotego cielca. Rozmowa, którą po tym wydarzeniu odbył Bóg z Mojżeszem, ma charakter zagadkowy. Zapowiedź całkowitego unicestwienia narodu wydaje się sprzeczna z wcześniejszymi obietnicami Bożymi, zwłaszcza z tymi danymi Abrahamowi. Wytracenie Izraela mogłoby stawiać Boga w złym świetle. Można zatem wnioskować, że w rzeczywistości była to próba dla samego Mojżesza lub też Bóg wydał sprawiedliwy wyrok, wiedząc, że prorok wstawi się za ludem, by nie ucierpiał autorytet Bożego imienia. W przytoczonej modlitwie Mojżeszowi nie chodzi wyłącznie o los narodu żydowskiego. Rozumie on dalekosiężne konsekwencje odrzucenia Izraela, dlatego w pierwszej kolejności zabiega o to, by nie ucierpiały Boża chwała i Jego imię. Odwołując się do obietnic danych Abrahamowi, Mojżesz troszczy się o Bożą wierność i pragnie, aby nikt nie bluźnił imieniu Pańskiemu.
(14) I PAN odpowiedział: Moje oblicze pójdzie przed tobą i dam ci odpoczynek. (15) Mojżesz powiedział do niego: Jeśli twoje oblicze nie pójdzie z nami, nie wyprowadzaj nas stąd. (16) Po czym bowiem będzie można poznać, że ja i twój lud znaleźliśmy łaskę w twoich oczach? Czy nie po tym, że pójdziesz z nami? W ten sposób ja i twój lud będziemy wyróżnieni spośród wszystkich ludów, które są na ziemi. (17) I PAN powiedział do Mojżesza: Uczynię także to, o czym mówiłeś, bo znalazłeś łaskę w moich oczach i znam cię po imieniu. (18) Mojżesz powiedział też: Ukaż mi, proszę, twoją chwałę. (19) A on odpowiedział: Sprawię, że cała moja dobroć przejdzie przed twoją twarzą, i wypowiem imię PANA przed tobą. Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję.
Komentarz: W kolejnej rozmowie Mojżesz otrzymał obietnicę odpoczynku, ale w słowach skierowanych wyłącznie do niego. Prorok jednak konsekwentnie wstawiał się za całym narodem, przedkładając Bogu sprawę ludu – i został wysłuchany. Na końcu tej rozmowy padają słowa zacytowane później w Liście do Rzymian: "Zmiłuję się nad kim się zmiłuję". Oznaczają one, że Bóg przebaczył grzech Izraela i odstąpił od jego zniszczenia, ponieważ upadek narodu nie mógł unieważnić ani przekreślić Bożych planów. W rzeczywistości lud został ukarany, lecz nie unicestwiony, właśnie dlatego, by Boże obietnice pozostały niewzruszone.
A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.
Komentarz: Bóg nie zniszczył Izraela – nie stało się tak dlatego, że Mojżesz zabiegał o łaskę dla ludu (choć faktycznie to robił), lecz dlatego, że unicestwienie narodu nie mieściło się w Bożym planie. Bóg okazał miłosierdzie ludowi, ponieważ miał w tym konkretny cel, a nie dlatego, że znalazł u Izraelitów usprawiedliwienie dla ich grzechu czy szczerą pokutę. Nie uległ też pod wpływem samej prośby Mojżesza – prorok wyraził jedynie to, co Bóg i tak zamierzał uczynić, czym oddał Bogu chwałę. Bóg nie okazał Izraelowi miłosierdzia po to, aby ich zbawić (polegli bowiem na pustyni), lecz ponieważ chciał się nimi posłużyć w przyszłości, gdyż Izrael pozostaje Bożym sługą.
Pismo bowiem mówi do faraona: Po to właśnie cię wzbudziłem, aby okazać na tobie swoją moc i żeby moje imię było głoszone po całej ziemi.
Komentarz: Historia zatwardzenia serca faraona stanowi kontrast dla wydarzeń związanych ze złotym cielcem. Bóg wzbudził faraona nie po to, by go potępić (tak jakby był on szczególnie godny sądu w odróżnieniu od innych królów i bóstw ówczesnego świata), lecz dlatego, że wiązało się to z planem posłużenia się Izraelem. Żydzi musieli opuścić Egipt, aby dojść do ziemi obiecanej, w której ostatecznie miał narodzić się Mesjasz – Zbawiciel świata. Wzbudzenie faraona było konieczne, by ewangelia mogła zostać objawiona ludzkości i aby Boże imię było głoszone po całej ziemi.
A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym.
Komentarz: Bóg okazał miłosierdzie Izraelowi, a faraona uczynił zatwardziałym, gdyż taki był Jego plan od samego początku. Podobnie jak okazanie miłosierdzia Izraelowi nie miało na celu zbawienia całego ludu (które przecież poległo na pustyni), tak samo zatwardzenie faraona nie służyło jego potępieniu (prawdziwym sądem jest sąd ostateczny). Działania te nie wynikały bowiem z osobistej postawy tych ludzi, lecz z powodu realizacji dalekosiężnego planu Bożego.
Ale mi powiesz: Dlaczego więc jeszcze oskarża? Któż bowiem sprzeciwił się jego woli?
Komentarz: Skoro Bóg okazał Izraelowi miłosierdzie (jak już zauważono – nie w celu jego zbawienia), rodzi się oczywiste pytanie: dlaczego Bóg wciąż potępia i oskarża Izrael z powodu grzechu, skoro mu przebaczył i okazał łaskę? Odpowiedzi na to pytanie apostoł udziela, odwołując się bezpośrednio do Pisma.
Człowieku! Kimże ty jesteś, że prowadzisz spór z Bogiem? Czy naczynie gliniane może powiedzieć do tego, kto je ulepił: Dlaczego mnie takim uczyniłeś?
Odnośniki:
Komentarz: Paweł, odwołując się do obrazu garncarza i gliny z Księgi Izajasza, ilustruje relację między Bogiem a Izraelem. Garncarzem jest oczywiście Bóg, natomiast naczyniem glinianym – Izrael. Bóg doskonale wie, co ma czynić, i nie potrzebuje niczyjej rady. Jako Stwórca zna swoje stworzenie i wie, do jakiego celu zostało powołane. Izrael, jako naczynie w rękach Boga, został przeznaczony do konkretnego zadania, którego sens Stwórca jest dla Boga jasny. Toczenie w tej sprawie sporu jest absurdalne. Sam Bóg ujął to w słowach: "Sprawę moich rąk pozostawcie mnie". Fakt, że Bóg posługuje się Izraelem, nie oznacza, że nie ma On prawa sądzić go za popełnione grzechy.
Czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły zrobić jedno naczynie do użytku zaszczytnego, a drugie do niezaszczytnego?
Odnośniki:
Komentarz: Obraz garncarza i glinianego naczynia apostoł uzasadnia, przywołując kolejny fragment z Pism – tym razem historię opisaną w Księdze Jeremiasza. Prorok udaje się do domu garncarza, który wykonuje pracę przy kole. Gdy naczynie ulega zniekształceniu w jego dłoniach, rzemieślnik nie wyrzuca go, lecz formuje z tej samej gliny inne naczynie. Dokładnie tak samo postępuje Bóg z Izraelem, który jest niczym glina w Jego rękach. Nawet jeśli w wyniku grzechu naród ulega deformacji, Bóg wciąż go kształtuje, aby móc posłużyć się nim do własnych celów. Choć Bóg karze Izrael za grzech, nie odrzuca go, lecz dalej go używa. Izrael pozostaje Bożym sługą, a Boże obietnice pozostają wiążące.
wyników na stronę:
20
1 - 20 z 27